Mam wielu przyjaciół w moim kręgu, którzy od dziesięcioleci poważnie ćwiczą jogę, nie ćwicząc jogi. Moja historia jest nieco podobna. Zawsze jestem ciekawy, jak ktoś odkrył jogę.

Medytacja – wewnętrzny link jogi

Wiele lat temu medytowałem i bawiłem się z grupą medytacyjną jogi. Używam słowa „grać”, ponieważ chociaż medytacja jest uważana za poważną, wybraliśmy zabawę i spełnianie czynności, które zamieniły nas w społeczność usługową. To doświadczenie było bardzo satysfakcjonujące psychicznie i duchowo i nigdy nie ćwiczyliśmy jogi jako grupa.

W tych wczesnych dniach siedzieliśmy na podłodze łatwo i wygodnie ze skrzyżowanymi nogami. Pozwólcie, że poprawię to stwierdzenie, że nie ćwiczę jogi jako grupa. Ta umiejętność siedzenia nieruchomo na podłodze i stania w pozycji wyprostowanej, a jednak nie patrzę na jedną, tylko dwie pozycje jogi!

Jednym z działań, które obejmowały grupę, było generowanie inspirujących myśli, świetnych pomysłów lub prowokujących pytań. Każdego dnia na tablicy przed centrum medytacyjnym zapisywana była nowa myśl, a wielu zatrzymywało się, by napić się kropli inspiracji.

Niedawno medytująca przypomniała sobie swoją historię o rozpoczęciu jogi i powiedziała: „Czułam, że czegoś brakuje w moim życiu. Codziennie mijałam stół cnoty, czytałam go i dawałam pociechę i jedzenie do przemyślenia”. Ujawniła, że ​​to wtedy zaczęła analizować życie zamiast zwykłego życia. Zaczęła tędy pracować tylko po to, by „przeczytać tablicę, którą przyniósł nieznajomy”. Ciekawość zaprowadziła ją do centrum medytacji. Ta wizyta rozpoczęła podróż od medytacji, a nieznajomi stali się ich przyjaciółmi – społecznością.

Medytujący – obiecujący terapeutyczny nauczyciel jogi

Co sprawiłoby, że medytujący z niewielką lub żadną postawą doświadczyłby dobrego kandydata do nauczania jogi dla dobrego samopoczucia? Chociaż istnieje wiele zalet, przedstawię trzy, które doprowadziły mnie do tego wniosku.

Bardziej otwarty umysł: Oznacza to zwiększoną zdolność koncentracji i koncentracji. Cóż za żyzne środowisko do nauki!

Mniej reaktywności: Kolejnym cennym klejnotem w pudełku z biżuterią medytującego jest umiejętność tworzenia dystansu między tobą a emocjami. Mniej reaguje na sytuacje i ludzi. Siła ta może być postrzegana jako zdolność do zaakceptowania niewygodnych warunków bez automatycznego reagowania. Dwa z tego korzystają.

Mniej zestresowany: od czasu do czasu w grupie uczącej się pojawiają się sytuacje powodujące stres. Ktoś z bardziej reaktywnym układem nerwowym częściej doświadcza reakcji walki / ucieczki / mrozu, a także lęku i depresji. Uczenie się wymaga wrażliwości. Korzyścią numer trzy jest odczuwanie mniejszego stresu i większej wrażliwości.

Moim zdaniem, z chęcią i chęcią uczenia się i nauczania podstawowych pozycji, medytujący jest właściwie uprawniony do ukończenia terapeutycznego szkolenia nauczycieli jogi.